A teraz kilka plenerowych:
slabosć mam, jak widzę, do budek telefonicznych; 3 razy wpychalam Mlodych do budki!

kawka i muffin o swicie - mniam!

i pocztówka z Londynu:

A w najbliższą niedziele znów spotykam się z Anią i Carstenem, tym razem w Warszawie - Ania to niewyżyta zdjęciowo kobitka! :P

3 komentarze:
Środkowe - uwielbiam takie foty... A co do budki to klimacik wypas ;). Pozdrawiam.
Aga, dla takich zdjęć też dałabym się zamknąć w budce i to bez jedzenia :-)) Już nie mogę się doczekać pełnej relacji z tego pleneru!!
agnieszka dwójeczka jest tak wyśmienita jak muffinka z kawką!
Prześlij komentarz