


trzeba bylo trochę pocierpieć...

...aby efekt byl więcej niż zadowalający ;)











podczas gdy dziewczyny się malowaly, Pan Mlody przyrządzil zjadliwe parówki! ;)





























i moje ulubione ;)

i wesele - muszę przyznać, że trochę się namęczylam fotografując w tej sali - wielkiej, z czarnym sufitem, praktycznie bez żadnych lamp (za to ze swiecami :) ) Ale suma sumarum nie wyszlo najgorzej ;)














zabawę prowadzili moi ulubieni dj'e - moje wesele 100 lat temu też prowadzili :)










2 komentarze:
Aga taka ilosc zdjec i wszystkie rewelacyjne!Gratuluje zdolna bestyjko:P
Aga, to z lizakami po prostu rewelacyjne!!! Padłam ze śmiechu :-)) No i jak zawsze całość z wielką klasą!
Prześlij komentarz