Kilka zdjęc z Ich slubu i wesela, oraz prawdziwie zimowego pleneru - dodam, że bylam kompletną nowicjuszką w zimowych plenerach - ale chyba dalismy radę, nie? ;)









i plener - nie tylko zimowo bylo - zaczelismy od... garazu podziemnego, gdzioe stacjonowaly ukochane autka ;)



jeżdzilismy tez TIR-em (ja pierwszy raz w życiu!):

a potem trochę zimowych szaleństw:




a zakończylismy nasz mroźny plener na moscie, gdzie wytrzymalismy doslownie kilka minut, tak wialo!:

0 komentarze:
Prześlij komentarz