... za Rosją, Afganistanem i Pakistanem... Nash poslubił Anię. A było to dnia 15-go listopada w Delhi, Indie. :) I ja tam byłam i miód i wino ze szczyptą curry pilam ;) A oto jak TA CHWILA wyglądala:
no coz Aga, ze zazdroszcze to nie musze mowic ;) ostatnia fota mi sie najbardziej podoba! Gratuluje wyjazdu i zycze jaknajwiecej bogatych reportazowo i plenerowo Par, wyjazdow...! ;) w strone slonca... ;)
9 komentarze:
Pięknie, pięknie, pięknie! Fantastyczne zdjęcia Aga!
Ciekawe zdjęcia. To usiało być dla Ciebie bardzo ciekawe doświadczenie. Oryginalny ślub!
Zdjęcia boskie, te kolory, ta obróbka - miodzio :)
Wowwww Aga no marzenie:)
Wyjazd do Indii spełnienie marzeń, a dodatkowo jeszcze takie egzotyczne zlecenie to musi być już dar od niebios :) Gratulujemy i pozdrawiamy! B&W
Aga fantastyczne!
Ach szczerze zazdroszczę takiej egzotyki!
no coz Aga, ze zazdroszcze to nie musze mowic ;) ostatnia fota mi sie najbardziej podoba! Gratuluje wyjazdu i zycze jaknajwiecej bogatych reportazowo i plenerowo Par, wyjazdow...! ;)
w strone slonca... ;)
Jak w baśniach z Tysiąca i jednej nocy...
Te zdjęcia mają w sobie magię!
Zazdroszczę i podziwiam :)
Prześlij komentarz