poniedziałek, 26 stycznia 2009

Kreteńskie widoczki i... kotki.

A było to we wrzesniu. Pojechalismy na wakacje. Na Kretę. Wiem, dawno temu to bylo, ale dopiero teraz wzięlam się za zdjęcia... Powiem tak: Kreta mnie rozczarowala! Spodziewalam się pocztówkowych widoczków w stylu: białe domki, kręte schodki i zaułki, niebieskie okiennice i framugi, w tle blękit morza i nieba... Uswiadczyłam jeden takie widoczek, i to dosć marnej jakosci... :(
Dopiero po powrocie dowiedzialam się, że na Santorini jechać powinnam po takie widoczki... No cóż - następnym razem :)

Kilka sztuk sredniej jakosci wiodoczków:

bogacka.pl

bogacka.pl

bogacka.pl

bogacka.pl

bogacka.pl

bogacka.pl

a teraz cos dla wielbicieli kotów, których na Krecie bylo pod dostatkiem (ja tam wolę psy):

bogacka.pl

bogacka.pl

bogacka.pl

bogacka.pl

bogacka.pl

3 komentarze:

Monika Kamińska pisze...

ten ptaszek wklatce to tak na przynete dla tych kotkow wisi..

Sylwia Szuder pisze...

całkiem nieźle jak na "średniej jakości widoczki" ;-)

Milena pisze...

Dziękuję za koty i za rower.